7.11.2011 // Poznań, Pod Minogą

Tides From Nebula

Niedziela, 7 listopada 2010

Pod Minogą
ul.Nowowiejskiego 8, Poznań

Bilety: 20 pln przedsprzedaż / 25 pln w dniu koncertu
CiM, Rock Long Luck, Caron Shop, Pod Minogą, Ticketportal.pl, bilety@artwerk.pl

__________________________________________

Tides From Nebula nagrali właśnie drugą płytę! Jej tytuł jest, póki co, tajemnicą, podobnie jak nazwisko producenta. Wiadomo już jednak, że albumem zainteresowani są wydawcy z Wielkiej Brytanii! Zespół rusza w jesienną trasę, aby przekonać do niego fanów
.

Zespól Tides From Nebula powstał na początku 2008 roku, proponując energetyczną, przestrzenną, a przede wszystkim emocjonalną muzykę instrumentalną z mocnym gitarowym "przyłożeniem". Ich debiutancki album "Aura" (2009) został entuzjastycznie przyjęty zarówno przez krytyków jak i słuchaczy, zbierając także pozytywne recenzje w polskiej i zagranicznej prasie. Tygodnik PRZEKRÓJ uznał płytę "Aura" za jeden z 10 najlepszych polskich albumów 2009 roku, a miesięcznik "Teraz Rock" obwieścił zespół 4-tym najlepszym debiutem w Polsce.
Zespół w mgnieniu oka stał się najważniejszym polskim zespołem post-rockowym i jednym z najlepszych rodzimych "towarów eksportowych". Zyskał też opinię doskonałego zespołu koncertowego, potwierdzając ją zwycięstwem w dwóch, największych konkursach dla młodych zespołów: Neuro Music (Asymmetry Festival) oraz Before Party (KnockOut Festival).

Do tej pory TIDES FROM NEBULA koncertowało m.in. z  This Will Destroy You (USA), Oceansize (UK), Pure Reason Revolution (UK). We wrześniu 2009 odbyło trasę po Polscę z Caspian (USA) oraz God Is An Astronaut (IRL), uznaną za największe wydarzenie post-rockowe w kraju.
Zespół ma także za sobą pierwszą europejską trasę obejmującą 10 koncertów w Niemczech, Belgii, Francji oraz Austrii.

Adam Waleszyński - gitara
Maciej Karbowski - gitara, klawisze
Przemek Węglowski - bas
Tomasz Stołowski - perkusja
_______________________________________________

"Aura" to niewiarygodnie poruszający, emocjonalny album, choć nie pada tu ani jedno słowo. To dźwięki przestrzenne, jakby ze zupełnie innej planety - MAGAZYN AUDIO


Mało jest chyba obecnie w naszym kraju zespołów, które grają tak zaangażowane koncerty jak oni. Sprawiali wrażenie niezwykle przeżywających grane przez sobie utwory, swoim zachowaniem, choreografią i przede wszystkim generowanymi przez siebie dźwiękami wręcz hipnotyzowali publikę.
MAGAZYN GITARZYSTA